|
O różnych kulturach, czyli co robi ten dziwny człowiek
Rozdział znajduje się w drugim tomie podręcznika wiedzy o kulturze Od wieży Babel do drapaczy chmur

Kultury nie są wieczne. Rodzą się, podlegają zmianom i odchodzą do historii. Wpływają jedna na drugą, wykazują daleko idące podobieństwa i różnice. Istnieją wielkie obszary kulturowe, obejmujące wiele kultur o zbliżonych cechach. Takim obszarem jest na przykład kultura europejska, a od dłuższego już czasu kultura euro-amerykańska. Ma ona dość jednolity charakter, ale w jej ramach występują różne kultury narodowe: hiszpańska, francuska czy polska. Pomimo wielu podobieństw wykazują one dość znaczne różnice. Inna sprawa, czy w dobie wielkiego ujednolicania kultur, procesu o podłożu gospodarczym, zwanego globalizacją, różnice te powoli nie zanikną. Na tym jednak nie koniec. Weźmy na przykład Polskę. Poszczególne regiony naszego kraju także wykazują różnice kulturowe. W pełni ujawniają się one w zróżnicowaniu języka. Ilu mieszkańców Lublina potrafi bez przygotowania zrozumieć gwarę poznańską? A czy przeciętny Polak z Kujaw potrafi pojąć czystą gwarę podhalańską, nie uproszczoną na użytek turystów?
A zatem trzeba jeszcze wyróżnić kultury regionów. Ale i na tym komplikacje się nie kończą. W jednym mieście ludzie należący do różnych pokoleń lub grup mogą używać różnego słownictwa, przestrzegać różnych norm obyczajowych itp. Od trzech tysięcy lat, na przykład, regularnie narzeka się na młodzież, którą dorosłym trudno zrozumieć. W ten sposób tworzą się w ramach kultur małe społeczności o własnych normach i dyrektywach, które nazywamy subkulturami.
Różnice między Kujawiakiem a Mazurem, czy nawet między Rosjaninem a Francuzem, choć czasem duże, wydają się zanikać, gdy spróbujemy porównać na przykład kulturę Anglii i kulturę Chin. Niestety, albo i na szczęście, różnice nie są powierzchowne. Inna kultura - to inny sposób widzenia świata, inne wartości i cele, ale przede wszystkim inne języki. A to właśnie przede wszystkim język określa nasz sposób widzenia świata. Widzimy, a raczej rozróżniamy na nasze potrzeby , tylko tyle kolorów, ile jest w stanie nazwać nasz język, i dostrzegamy tylko te związki między rzeczami, które umiemy wyrazić w języku. Myślimy zawsze w jakimś konkretnym języku i nie jesteśmy w stanie pomyśleć nic, czego nie może ująć nasz język. Wielki filozof, Ludwik Wittgenstein, wyraził to wprost: Granice mojego języka są granicami mojego myślenia. To co nienazwane, możemy pomyśleć, ponieważ język polski zawiera słowo "nienazwane". Możemy tylko podziękować poetom, że dzięki nim język jest w stanie wyrazić coraz więcej. Wygląda więc na to, o ile zwolennicy takiego poglądu mają rację, że przedstawiciele różnych kultur żyją niejako w różnych światach, mają różne prawdy, różne dobra i różne zła, jedne nie gorsze od drugich. taka tezę nazywamy relatywizmem kulturowym.
Nie byłoby w tym nic niepokojącego, gdyby nie konflikty między kulturami. Ludzie mają skłonność do uważania, że to właśnie kultura społeczności, do której należą, jest jedynie prawdziwa i jedynie dobra. Taką postawę nazywamy etnocentryzmem. Specjalistami od takiego widzenia świata byli zawsze Europejczycy, głęboko przekonani, że posiedli monopol na słuszność we wszystkich dziedzinach. Pogląd, według którego Europa to kulturowy środek świata, czyli europejską odmianę eurocentryzmu, nazywamy europocentryzmem. Mało kto rozsądny wyznaje jeszcze ową ideę. Legła ona nie tylko u podstaw działań konkwistadorów, kolonistów i handlarzy niewolników, ale była też jednym ze składników dwudziestowiecznych ideologii totalitarnych. Etnocentryzm i pokrewne mu zjawiska odpowiedzialne są za aż nazbyt wiele zbrodni.
Z drugiej strony, relatywizm kulturowy także budzi wątpliwości - naukowe i moralne. Jeśli bowiem kultury są tak skrajnie różne, to jak wytłumaczyć fakt, że jednak ich przedstawiciele mogą się komunikować i że możemy w sensowny sposób badać kultury inne niż własna? Jeśli komunikacja między kulturami byłaby niemożliwa, to w przypadku konfliktu nie byłoby innego rozwiązania poza przemocą. Zarówno etnocentryzm, jak i skrajny relatywizm wydają się więc trudne do zaakceptowania.
PODSUMOWANIE
- Tezę głoszącą, że różne kultury są ze sobą nieporównywalne i żadna z nich nie zajmuje pozycji uprzywilejowanej, nazywamy relatywizmem kulturowym.
- Etnocentryzm oznacza wiarę w szczególną wartość własnej kultury, jej wyższość nad kulturami innych ludów.

Pytania i zadania
1. Wyjaśnij pojęcia: relatywizm kulturowy, etnocentryzm i europocentryzm.
2. Wskaż znane Ci z historii przykłady zachowań europocentrystycznych.
3. Jaką rolę odgrywa kultura w kształtowaniu naszego obrazu świata?
4. Na czym polega szczególna kulturowa rola języka?
Ćwiczenia
1. Czy w Waszym otoczeniu żyją jakieś wyraźnie odrębne grupy kulturowe, na przykład mniejszości wyznaniowe albo narodowe? Spróbujcie wskazać ich specyficzne cechy. Jaką postawę zajmują względem nich przedstawiciele "kulturowej większości"? Czy ich odmienność jest akceptowana, czy też spotykają się z objawami nietolerancji? Zastanówcie się, skąd bierze się w społeczeństwie nieufność wobec mniejszości kulturowych.
2. Relatywizm kulturowy, jak już wiecie, stanowi nie tylko problem poznawczy, ale także moralny. A nauka nie pomaga w rozstrzyganiu kwestii etycznych, musimy sobie z nimi radzić sami. Rozważcie więc w swoim gronie, jak daleko może sięgać tolerancja dla kulturowej odmienności. Czy są sytuacje, w których nasza nietolerancja jest usprawiedliwiona? Jakie mamy wreszcie prawo, aby sądzić, że to nasza kultura ma rację w sprawach spornych?

Warto przeczytać
J. Conrad, Jądro ciemności
C. Levi-Strauss, Smutek tropików
B. Malinowski, Argonauci zachodniego Pacyfiku
|
|